Tak jak wspomniałem wcześniej rosną podatki i obciążenia. Nowym pomysłem jest wprowadzenie już wszędzie kas fiskalnych, właściwie każda sprzedaż, czy usługa będzie wymagała kasy. Z jednej strony to dobrze bo dzisiaj część osób ma, a część nie. Wszystko ok, jestem za tym, żeby wszystkich traktować równo, przeraża mnie jednak coś innego - ceny kas i ich serwis. Kasa kosztuje przykładowo 1000 zł, czyli tyle co laptop na atomie.
Tymczasem różnica między zaawansowaniem technologicznym laptopa i kasy fiskalnej to jak porównać Ferrari do wozu drabiniastego, co u licha tam tyle kosztuje bo przecież nie procesor czy karta graficzna.