Dziennikarze lubują się w różnego rodzaju zestawieniach, a to zestawienie najgorszych hostess a to najlepszych, a to najlepszych silników, a to najbezpieczniejszych pojazdów, a to najgorszych. Każdy się tym emocjonuje dzień, dwa potem idzie do kosza, co niektórzy jeszcze coś tam pamiętają. Dzisiaj widziałem w gazecie
ocenę salonów samochodowych, czysta głupota. Salonów tysiące, każdy inny. No, ale zabawa przednia, ale tylko dla tych co przygotowują ocenę w końcu można poczuć się panem życia i śmierci, przynajmniej na te jeden lub dwa dni